niedziela, 24 czerwca 2012

Salsa (jest moc) i „Take This Waltz”

Seth Rogen to aktor bardziej wszechtronny niż wskazywałyby na to jego wcześniejsze filmy, głównie rodem ze stajni balansującego na granicy dobrego smaku Apatowa. Widziałem ostatnio już drugi - po "50/50" - ambitniejszy film z jego udziałem, pod tytułem "Take This Waltz". Tym, którzy znają i lubią Leonarda Cohena, tytuł przypomni od razu jego znaną piosenkę, która - a jakże - pojawia się w filmie. Akcja jest osadzona w Kanadzie, ojczystym kraju Cohena, a główną rolę gra tu Michelle Williams, która nie po raz pierwszy udowadnia, że jest znakomitą aktorką. Historia jest bardzo prosta (choć niebanalna), więc nie na niej się skupię, ale podkreślę dwie rzeczy: wspaniałe zdjęcia i piękną muzykę. Ciepłe, pastelowe kolory, spokojna podmiejska sceneria i niezwykla praca kamery tworzą niesamowitą atmosferę sierpniowego, dusznego Toronto. No i muzyka, jak w wielu filmach niezaelżnych, gra potężną rolę i stanowi osobne dzieło sztuki. Szczególnie wart uwagi jest cover "Closing Time" Cohena wykonany przez Feist. Jest filmie wreszcie wiele akcentów kulinarnych: mam w planie przygotowanie dla bloga cacciatore, które gotuje w filmie Seth i które wprost uwielbiam. Poniżej link do trailera:


Ci, którzy docenili "Blue Valentine", pokochają i ten film.

A teraz - niezwiązana z filmem - salsa. Salsa to podstawa kuchni meksykańskiej, no i TexMex, dominującej na południu USA. Zależnie od użytych składników może być bardzo ostra, lub zupełnie łagodna. Ja przygotowałem ostrą wersję (tytułowa „moc”), którą jedliśmy wczoraj (oglądając EURO2012: Hiszpania-Francja), z domowej roboty chipsami tortilla. Niestety, zdjęcia robiłem dzisiaj, salsa została, chipsy już nie. Chipsy zrobię ponownie, wraz z pełną prezentacją. Są dużo lepsze niż te ze sklepu.

Salsa

2 ostre, czerwone papryczki
1 ostra zielona papryka (najlepiej chili)
1 duża cebula
1 zwykła papryka
4 pomidory
3 ząbki czosnku
sok z jednej cytryny
garść świeżej kolendry
sól

1. Wszystkie warzywa rozkładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blachę i wkładamy do piekarnika (funkcja grill). Chcmy osiągnąć efekt grillowanych warzyw, więc będziemy musieli obrócić je kilka razy w trakcie pieczenie, także po to by ich nie spalić. Cała operacja nie powinna trwać dłużej niż 20-30 minut przy ok. 200 stopniach. Nie jest to robota bardzo precyzyjna, więc mamy duży margines błędu. Efekt powinien być jak na zdjęciu. Oczywiście, jeżeli mamy możliwość wrzucenia warzyw na prawdziwego grilla, tak robimy - rezultat będzie jeszcze lepszy.


2. Gotowe warzywa kroimy w drobną kostkę, pamiętając żeby je najpierw ostudzić (zwłaszcza gorący pomidor gwarantuje poparzenie) i wrzucamy do jednego naczynia. Dodajemy sok z jednej cytryny, porządnie solimy i wrzucamy posiekaną kolendrę. 

Gotowe. Bardzo proste i niezwykle smaczne danie. Może służyć jako dip, albo dodatek do innych potraw, choćby mięsa z grilla. Salsa może wytrzymać wiele dni w lodówce, jeżeli jej do tego czasu nie zjesz, w co wątpię.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Durszlak.pl